Dzień czwarty

Czasem pożyczamy Harleya, stoi pod nami.
W drodze po kolacje.
Prawie jak Andy i Edie.
Skomplikowana procedura gotowania zupy z puszki, jak Cambell's to tylko pomidorowy.
Pierwsze amerykańskie burgery, Marti -jagnięcina i browar Mama's Litle Yella Pils.
Krzyś - wołowinka i piwko Blue Point Lager. Polecamy!