Dzień osiemnasty

Dziś odwiedziliśmy Coney Island - nowojorski półwysep.
Znany również z hot - dogów Nathan'sa o prawie stu letniej tradycji. Lecz my nie zostaliśmy ich entuzjastami.
Coney Island pod względem czystości nie odbiega zbytnio od reszty miasta.
Szyldy reklamowe nie powalają.


Za to Atlantyk już tak. Tu, widok z molo na półwysep.
I prosto w otchłań Oceanu.





Woda bardzo ciepła i jak u nas słona.


Zbieramy muszelki.






Zdechły krabik. R.I.P.


Małe piwko z serii Coney Island na dzisiejszy wieczór.