![]() |
| Zanim pojechaliśmy do USA, komiks o nas już tam był. |
| A tak wygląda metro. |
| Drugi raz nie udało nam się wejść do New Museum. Do trzech razy sztuka. |
| Witamy w China Town po raz drugi. Dziś jemy. |
| Szary dzień i kolorowe reklamy. |
| W USA restauracje oznaczone są literkami od A do D. A - najlepsza (awsome), D - prawdopodobnie nie przeżyjesz... |
| Pierożki wonton...Łapiesz szczypczykami... |
| Nakładasz na łyżkę z sosem sojowym i imbirem. I jesz. |
| Smażone pierożki z mięsem, równie pyszne. |
| Danie drugie. Wołowina z brokułami. |
| Hmm...Ciut za słodki sos, ale ogólnie pyszna. |
| Makaron prawie jak domowy z krewetkami i paseczkami kurczaka. |
| Jeden z licznych pachnących, kuszących sklepów. Nie stać nas... |
| Park w China Town. |
| Ostry hazard. |
| Ogólnie wszyscy tam w coś grają. |
| Lub muzykują... |
| Zupka na koniec. Porcja tak duża, że zabraliśmy do domu. |
| Jak obiecywaliśmy piwo Iron Maiden i koledzy. Do posłuchania utwór "Troper". |
| Gwiazda wieczoru nie zawiodła. Orzeźwiający smak, wyczuwalne nuty słodowe, reszta akcentów zależy od doświadczeń. Nam faktycznie zagrały nuty ziołowo - chlebowe. |
| Ze względu na etykiety, jak również nietypowe wielowarstwowe smaki polecamy piwa z serii Saison Ale. |
| A to na później. |
