Dzień trzynasty

Południowa kawa w kolejnej osiedlowej knajpce.
Przepyszne kanapki na ciepło i tym razem jako przekąska ogórek i chipsy.
Dziś odwiedziliśmy niewielką część Central Parku.
Manhattan.

Ludzie zmierzający do Metropolitan Museum.

Great Hall robi wrażenie nie tylko ilością ludzi.





Dawne europejskie wnętrza wyglądają niesamowicie.

Jeden z wewnętrznych dziedzińców z Galerią Rzeźby.


Jajka Fabergé.


Wczesny Pollock.
Portret Gertrudy Stein.


Widok z dachu Metropolitan.
Dach to także The Roof Garden, tym razem ze świetną pracą Pierra Huyghe.
Pływają w niej takie dziwne rybki.


Niestety poza jednym dniem w tygodniu Met jest czynne do 17.30. Wracamy tam jutro.

Byliśmy też w Gagosian Gallery.



Butik Very Wan.


Jeziorko w Central Parku gdzie w ciągu dnia dzieciaki puszczają łódki.
Pomnik Alicji z Krainy Czarów.





Manhattan wieczorem.

Dorożki, trochę jak w Krakowie. 


Dziwadło na dzisiaj. Sklepik z antykami w drodze do metra.